24 listopada 2014

PŁASZCZ DKNY ZA 8 PLN, CZYLI ZA CO KOCHAM LUMPEXY


Jakiś czas temu wybrałam się na większe lumpexowe zakupy. Aga zabrała mnie na ul. Targową, czyli do mekki warszawskich second-handów (moje ulubione adresy polecałam Wam TUTAJ).

17 listopada 2014

PIERWSZE BUTY DO BIEGANIA, CZYLI RÓŻOWO-SZARE PUMY || BE FIT #1


Kilka miesięcy temu w planie mojego dnia pojawiła się nowa pozycja - trening. Wspominałam Wam o tym kilka razy,  tu  czy tu, ale dopiero dziś publikuję pierwszy wpis z serii #BE_FIT. Czemu tyle zwlekałam? Przyznam się bez bicia. Bałam się, że wymięknę. Serio! A bardzo nie lubię mówić hop, zanim nie przeskoczę. Myślałam sobie: Jak pogodzę pracę na etacie, blogowanie, spotkania z przyjaciółmi, kursy i wszystkie te upierdliwe czynności związane z prowadzeniem domu? Przecież doba ma tylko 24h! Wydawało mi się, że moje dni są tak przepełnione, że nie ma szansy wcisnąć do kalendarza czegokolwiek dodatkowego. Myliłam się. :)

11 listopada 2014

WEEKEND W LONDYNIE || CZYLI PANI AGA & LUMPEXOHOLICZKA NA WIELKIEJ ZAKUPOWEJ UCZCIE


Podobno to o Nowym Yorku mówią, że jest miastem, które nigdy nie śpi, ale dla mnie ta fraza idealnie pasuje też do Londynu. Za dnia jest głośny i tłoczny, a nocą jeszcze bardziej głośny, jeszcze bardziej tłoczny i... pijany. ;)

Gdybym miała porównać go do wcześniej zwiedzanych miejsc (tak, tak to mój pierwszy raz, mimo że w UK mieszka pół Polski, mnie zawsze było jakoś nie po drodze - shame on me!) powiedziałabym, że jest piękny, jak Barcelonakolorowy niczym Burano i brudny, jak Paryż - no może nieco bardziej. Ale zanim rozpiszę się o mieście, zacznę od początku. Zatem, jak to się stało, że razem z Agnieszką ostatni weekend spędziłyśmy na szalonych zakupach w shoppingowej stolicy Europy? Pozwólcie, że rzucę jedno magiczne słowo: konkurs. Zwykły, najzwyklejszy w świecie konkurs na starą dobrą stylizację ;) (dociekliwych odsyłam tutaj). Cała sprawa była o tyle fajna, że zaciętej rywalizacji nie rozstrzygały żałosne żebro-lajki, czy wysyłanie głosów. Zwycięzcę, czyli Agę (you GO girl!), wybrało jury z samą Iną Lekiewicz  z ELLE na czele. :)

04 listopada 2014

KOSZULA W KRATĘ + SZARY GOLF || GRUNGE NIE UMARŁ

 
Proporcjonalnie do spadającej temperatury, rośnie u mnie chęć otaczania się wszystkim, co rozgrzewa i otula. Jesienią od smaków, zapachów i kolorów oczekuję czegoś więcej. Mają mnie chronić, jak odważny rycerz, który oddałby życie za swoją księżniczkę, gdyby przyszło mu stanąć do walki. Mają wypełniać mnie energią, jak wiosną i latem robi to słońce. Mają motywować i cieszyć, bo nie chcę już zapadać w sen zimowy i tracić cennego czasu na czekanie. Chcę ŻYĆ i BYĆ - tu i teraz. 

Dlatego w Biedrze moje nogi mimowolnie w pierwszej kolejności niosą mnie po aromatyczne korzenie imbiru, bo nic tak nie poprawia dnia, jak zielona herbata z lekko pikantnym posmakiem. W drogerii mój wzrok instynktownie skanuje każdą półkę w poszukiwaniu pachnących, czekoladowych balsamów. A kiedy wybieram ubrania muszę mieć pewność, że ochronią mnie przed hulającym za oknem wiatrem. 

I wiecie co? To działa, jest dobrze. :)

Ciao!

30 października 2014

MARYNARKA W PEPITKĘ + BIAŁA KOSZULA


Zazwyczaj biegam po mieście w wygodnych (czyli płaskich) butach, jak tu czy tu, ale dzisiaj mam dla Was stylówkę w tzn. corpo style...