30 października 2014

MARYNARKA W PEPITKĘ + BIAŁA KOSZULA


Zazwyczaj biegam po mieście w wygodnych (czyli płaskich) butach, jak tu czy tu, ale dzisiaj mam dla Was stylówkę w tzn. corpo style...

28 października 2014

WARSZAWSKIE LUMPEKSY #1 || PRAGA PÓŁNOC



Zasypujecie mnie e-mailami i wiadomościami na FB z pewnym pytaniem, które przewija się jak mantra. Mianowicie, które warszawskie lumpexy polecam - odpowiedź w dzisiejszym poście. :) 
Starujemy!

15 października 2014

SZARA BLUZA + SZARA SUKIENKA || KODYRABATOWE.PL


Jeśli zaglądacie na mój Instagram albo Facebook, wiecie, że od dłuższego czasu mam fioła na punkcie sportowego stylu życia, a hashtag #perfect_body_wannabe zdetronizował wszystkie inne. 

07 października 2014

CZARNA MAXI DRESS || W LIZBONIE CZAS STOI W MIEJSCU


Bilety lotnicze to takie magiczne kawałki papieru, które przenoszą nie tylko w miejscu, ale też w czasie. Ten ostatni przerzucił mnie z deszczowej jesieni do upragnionego lata. Potrzebowałam oddechu, potrzebowałam zmiany, chociażby chwilowej. 

Wylądowałam w otulonej słońcem Lizbonie, która wyglądała dokładnie tak samo, jak przed dwoma laty, kiedy spacerowałam po niej ostatni raz. Te same ciasne uliczki z unoszącym się przez cały dzień zapachem espresso i słodką wonią ciepłych ciasteczek. Ci sami uliczni sprzedawcy kasztanów. Niezmiennie krążące tu i ówdzie żółte tramwaje, które zawiozą Was do najbardziej malowniczych zakątków portugalskiej stolicy. I palmy! Wszędzie te palmy, na których widok, zawsze czuję, że krew w moich żyłach pulsuje szybciej, a uśmiech nie chce się odkleić od twarzy. 

Ta przewidywalność i uporządkowany rytm miasta, mam wrażenie dyktowany przez kolejne filiżanki kawy, sprawiają, że jeśli już raz tutaj zawitacie, przy każdym powrocie poczujecie się jak w domu. Bo to ono jest dla Was, a nie Wy dla niego. I chociaż nie lubię spędzać wakacji w tym samym miejscu jest kilka takich zakątków, dla których warto złamać tę zasadę. Lizbona to jeden z nich.