Wrzesień 2009.
Pierwsze kliknięcie myszki. Pierwszy post.
Powstaje L U M P E X E H O L I C Z K A.
Moje miejsce w sieci.
Przygoda:)
Przez pierwsze 3 lata prowadzenia bloga jego charakter był stricte szafiarski (wciąż uwielbiam to słowo chociaż jest już tak de mode :). Pokazywałam Wam swoje stylizacje, głównie bazujące na rzeczach znalezionych w second-handach od których byłam niewątpliwie uzależniona. Chciałam udowodnić, że warto i że to nie obciach. Czy się udało? Odpowiedź należy do Was moje drogie czytelniczki :)
I chociaż nie pamiętam kiedy moja stopa ostatnio w ciucholandzie stanęła (bo tu gdzie teraz jestem ich po prostu nie ma!) to do nazwy bloga jestem tak niewyobrażalnie przywiązana, że nigdy nie przeszło mi nawet przez głowę by ją zmienić. Wyraża znacznie więcej niż uwielbienie dla lumpeksów. Wyraża moje niespieszne, niekonsumpcyjne podejście do życia. Do wszystkiego.
Teraz blog stopniowo zmienia charakter na lajfstajlowy.
We wrześniu 2012 przeprowadziłam się do cudownej stolicy Portugalii w ramach wymiany studenckiej Erasmus.To co mnie tu otacza, począwszy od ludzi, przez miejsca przepełnione interesującymi historiami na jedzeniu kończąc są o wiele ciekawsze niż nowe buty czy torebka. Zasługuje na atencję. Zasługuje na uwiecznienie. Rzecz jasna na blogu, tak więc zmiany w przekazie potoczyły się samoistnie.
Chce udokumentować mój pobyt w Lizbonie jak najdokładniej się da. Chce zamknąć go w fotografiach. Może kogoś z Was zainspiruje to do odwiedzenia tego wyjątkowego kraju...
Dziękuję że wciąż tu zaglądacie !
Pozdrawiam :)
Lumpexoholiczka
